Rejestracja Szukaj FAQ Zaloguj  
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  format do druku Kalibrator pocisków do .45ACP
Kalibrator pocisków do .45ACP
Marconi
Odpowiedz z cytatem
Cześć,

Czy znalazłby się ktoś kto dysponuje kalibratorem .452 (ewentualnie .451 do testów) i wyświadczyłby mi przysługę skalibrowania kilkunastu
moich własnych ?
Zastanawiam się nad kupnem ale nie wiem czy jest sens i czy to rozwiąże moje problemy.

Koszty wysyłek oczywiście pokrywam, jeśli to będzie gdzieś dalej od Poznania.
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty MarconiWyślij prywatną wiadomość
Re: Kalibrator pocisków do .45ACP
Marekj
Odpowiedz z cytatem
Marconi napisał:
Cześć,

Czy znalazłby się ktoś kto dysponuje kalibratorem .452 (ewentualnie .451 do testów) i wyświadczyłby mi przysługę skalibrowania kilkunastu
moich własnych ?
Zastanawiam się nad kupnem ale nie wiem czy jest sens i czy to rozwiąże moje problemy.


Napisz może jaką masz broń i jakie to są problemy.
Pociski zdecydowanie należy kalibrować! Np. w moim Springfield'zie 1911 A1 pocisk przekalibrowany na .451 jest zdecydowanie celniejszy od pocisku .452.

Jeżeli nie znajdziesz nikogo w twojej okolicy to możesz pociski przysłać do mnie.
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty MarekjWyślij prywatną wiadomość
Marconi
Odpowiedz z cytatem
Dziękuję za odpowiedź.
Postanowiłem w końcu spróbować elaboracji nabojów do 45tki na własnych ołowianych pociskach. Kokila LEE 452-228-1R.

Mój problem polega na tym, że naboje z tymi pociskami muszą być bardzo krótkie OAL < 30mm aby swobodnie przechodziły "plunk test".
Nie chcę strzelać nabojami, które spoczywają w komorze na pocisku.

Przy tak krótkim OAL boję się na razie sypać więcej niż 5.5gr N340 a to daje trochę niską prędkość 210 m/s, mam też obawy, że przy tak głębokim
osadzeniu ciśnienie może bardzo gwałtownie wzrastać jak będę manipulował parametrami.

W międzyczasie nabyłem kalibrator .452 okazuje się, że moje odlewane pociski dość łatwo przez niego przechodzą i niewiele to pomaga na zwiększenie OAL.
Teraz sobie myślę że może warto jeszcze spróbować kalibracji .451 - jeśli to nie pomoże, trzeba chyba zmienić kokilę.
Co ciekawe większość ludzi na amerykańskich forach twierdzi, że pociski ołowiane powinny być skalibrowane na .452.

Pistolet Colt MK4 Series 70
długość pocisku 16mm
łuski mają ok. 22.5mm
co daje głębokość osadzenia 8.5mm

Oddałem na razie kilkanaście strzałów: zero ołowienia, brak oznak nadciśnienia i myślę co dalej Smile
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty MarconiWyślij prywatną wiadomość
Marekj
Odpowiedz z cytatem
Z tabeli wynika że 5,5 gr N340 pod pociski 230 to jest poniżej min load a max load znajduje się w okolicach 6,5-6,6 gr. Nabój 30 mm nie jest jakiś szczególnie krótki, okolice 30 do 31 mm to raczej norma. Co do jednego masz rację: pocisk nie może opierać się na gwincie!

Przyznam że nigdy nie składałem 45ACP na tak ciężkim pocisku i relatywnie wolnym prochu, ale moim zdaniem powinieneś zwiększyć naważkę i to sporo. Samo przekalibrowanie pocisków twoich problemów z całą pewnością nie rozwiąże.
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty MarekjWyślij prywatną wiadomość
lechu
Odpowiedz z cytatem
Dokładnie, możliwy OAL związany jest z kształtem pocisku, a nie jego kalibracją.
btw, można użyć szybszego prochu, przy mniejszym OAL'u.

_________________
www.pociski.eu
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty lechuWyślij prywatną wiadomość
Marconi
Odpowiedz z cytatem
Z tą naważką pewnie macie rację, że można sypnąć więcej ale jednak trzeba ostrożnie.
Spójrzcie na 2 symulacje w GRT:

Pierwsza dla krótkiego naboju z OAL=29.8mm:



i druga dla naboju z pociskiem osadzonym płycej czyli dłuższym, OAL=31.5mm:



Widać że zdecydowanie większe ciśnienie się robi dla tak krótkich nabojów. Inna sprawa czy program GRT jest wiarygodny. Gdyby wierzyć programowi to 6.5gr nie wchodzi grę.
Dodam że składam także na pociskach ARES 230gr 31.5mm, sypałem 6.2gr i to jest już sporo, amunicja jest wyraźnie mocniejsza od fabrycznej.

A tak "pokracznie" wygląda krótki nabój z tym pociskiem, od lewej kolejno: fabryczny S&B 230gr OAL=31.9mm, ARES 230 OAL=31.5mm i mój 452-228-1R OAL = 29.8mm


Mi się nadal wydaję, że warto spróbować kalibracji .451, może wtedy da się trochę większy OAL otrzymać a dodatkowo widzę, że matryca FCD wciska nieco krawędź łuski w ołów podczas crimpowania.
Może moja komora/stożek przejściowy nie toleruje w żadnym miejscu średnicy .452.

@lechu
mógłbyś rozwinąć myśl z tym szybszym prochem i krótszym OAL ? Czy efekt nie będzie jeszcze gorszy wtedy ? Moim celem jest zrobienie amunicji o zbliżonym faktorze do fabrycznego czyli ~190.
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty MarconiWyślij prywatną wiadomość
Marconi
Odpowiedz z cytatem
Chyba znalazłem odpowiedź na amerykańskim forum:
http://castboolits.gunloads.com/showthread.php?121760-Help-with-Lee-452-228-1R&p=1331609&viewfull=1#post1331609

Cytat:
If some of your guns won't accept anything longer than 1.18" and everything else, including the case mouth diameter is correct, then obviously they have essentially no throat at all.....the guns will not tolerate any full diameter bearing surface outside the case mouth.


Dokładnie tak mam. Przyjrzałem się dokładnie lufie i komorze. Za komorą odcinek "freebore" wygląda, że ma taką samą średnice jak lufa bruzdach. Potem pojawia się stopniowo gwint.
Myślę że jest szansa, że kalibracja na .451 pomoże.
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty MarconiWyślij prywatną wiadomość
Marekj
Odpowiedz z cytatem
Kaliber pocisku dobiera się do kalibru lufy a nie do komory. Zmierz dokładnie średnicę lufy w bruzdach (przeciskając przez lufę miękką ołowianą kulkę) i do wyniku dodaj 0,001 cala. To dotyczy pocisków z ołowiu.
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty MarekjWyślij prywatną wiadomość
likker_runner
Odpowiedz z cytatem
W .45 ACP czasem trudno jest na ołowiakach dostać jednocześnie plunk test i crimp na części pełnokalibrowej. Dla spokojności można wybrać kokilę typu 452-230-TC, wtedy nie ma kontrowersji gdzie kończy się część pełnokalibrowa.
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty likker_runnerWyślij prywatną wiadomość
kriss91
Odpowiedz z cytatem
A ktoś próbował strzelać właśnie pociskami 452-230-TC z 1911? Stoję przed wyborem kokili i się zastanawiam czy brać 452-228-1R czy może 452-230-TC. Mam obawy czy kształt pocisku nie będzie powodował zaciec
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty kriss91Wyślij prywatną wiadomość
likker_runner
Odpowiedz z cytatem
Ja wybrałem 452-228-1R bo 452-230-TC nie było na stanie w Parabellum, a potrzebowałem czegoś na szybko. Choć na zbliżonych kształtem Hornady HAP/ XTP wszystko działa dobrze. Tak czy siak 1911 jest daleki od standardyzacji, więc z jednym egzemplarzem dogada się taki pocisk, a z drugim inny. Trzeba zaryzykować.
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty likker_runnerWyślij prywatną wiadomość
Marconi
Odpowiedz z cytatem
@likker_runner
Możesz podzielić się informacjami o Twoich elaboracjach na 452-230-TC ?
- jaki OAL/głebokość osadzenia
- jaki proch i naważka
- jakie prędkości jeśli mierzyłeś
- celność
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty MarconiWyślij prywatną wiadomość
likker_runner
Odpowiedz z cytatem
452-230-TC nie robiłem. W przypadku 452-228-1R było tak:

- ołów ok. 10 BHN, kalibracja 0.452", choć suwmiarka pokazywała raczej 0.4515", polski lakier proszkowy E-P, waga pocisku lakierowanego ok. 231gn, OAL 30.5mm - najkrótszy dający gwarancję crimpu na części pełnokalibrowej. Plunk test pokazuje lekkie oparcie się na gwincie, ale po dopchnięciu do końca, nabój wychodzi lekko, ciagnięty palcami. W USA ludzie jak najbardziej stosują geometrię z oparciem się o gwint, zwłaszcza dla pocisków SWC- dla nich nie da się inaczej, chyba żeby w ogóle zrezygnować z crimpu i wcisnąć głęboko. Mnie to nie przekonuje, bo trudno znaleźć proch na tyle mało gęsty usypowo (Trail Boss?), żeby ładowanie Case Full albo lekko kompresyjne (podpierające pocisk) mieściło się w limicie ciśnienia.

- N320, 4.6 - 4.7gn, oczywiście zaczynałem od mniejszych wartości. Nie daję żadnej gwarancji że to zadziała u kogoś innego. Dla mniejszego zasypu było trochę niedopalonych ziaren, co dla relatywnie szybkiego N320 oznacza ciśnienie raczej niskie (bezpieczne).

- 206 m/s @ 4.3gn, dla docelowej jeszcze nie zmierzyłem. Przy czym w moim sporcie wymagany PF to tylko 150, więc nawet 206m/s wystarcza.

- nie sprawdzałem, do celności mam smarowane SWC, lakierowane RN są do szybkiego strzelania w blachy

Tak czy siak rozwiązaniem radykalnym problemu z (odwiecznym w 1911) dylematem "oparcie się o gwint albo brak crimpu" jest sprowadzenie lufy .400 CorBon (.45 ACP szyjkowany do .400 -.401) - łuski da się uformować z .45 ACP ew. kupić gotowe Starline, a pociski można odlewać kokilą dedykowaną do kalibru albo taką od .38-40. W każdym przypadku jest pełen luksus rewolwerowego crimpu w naboju pistoletowym. Jak się chce FMJ / HP to można stosować pociski od .40 S&W / 10mm Auto, chociaż wtedy trzeba robić Taper Crimp (jest dedykowana matryca Factory Crimp) zamiast Roll Crimp (korpusem matrycy osadzającej) jak dla ołowiaków z rowkiem.
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty likker_runnerWyślij prywatną wiadomość
kriss91
Odpowiedz z cytatem
A kokila TL452-230-2R nie rozwiazalaby problemu opierania się o gwint? Bo nikt jej za bardzo nie bierze pod uwagę i wszyscy się skupiają na 452-228-1R a kształt pocisku jest dosyć podobny
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty kriss91Wyślij prywatną wiadomość
likker_runner
Odpowiedz z cytatem
Pistolety 1911 mają geometrię komory i stożka przejściowego taką, że SWC i im podobne wynalazki w rodzaju TL452-230-2R wcale nie gwarantują odstępu od gwintu. A do tego można wylądować ze słabiej trzymającym crimpem (ew. wbicie pocisku wiązałoby się ze ścięciem małego pierścionka a nie heblowaniem po długości jak w 452-228-1R) i wiórami ołowiu zawalającymi komorę nabojową tuż przy stożku przejściowym.

.45 ACP ma cienką (w porównaniu z 9 para) ściankę łuski, więc wszelkie tolerancje na crimp są ciasne. Być może zresztą dlatego robią tak ciasny stożek przejściowy - lepiej żeby pocisk oparł się na gwincie niż szyjka łuski ze zbyt mocnym crimpem weszła w stożek przejściowy - wtedy łuska nie ma jak się "rozejść" i dochodzi do rozerwania lufy. A zbyt silny crimp (poniżej 0.465" na samym końcu łuski) jest w tym kalibrze zjawiskiem powszechnym. Widziałem coś takiego nawet w amunicji re-elaborowanej firmowo.
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty likker_runnerWyślij prywatną wiadomość
Kalibrator pocisków do .45ACP
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików do wiadomości w tym forum
Nie możesz pobierać załączników do wiadomości w tym forum
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 1  


Zobacz poprzedni temat
Zobacz następny temat
  
  
  Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  format do druku