Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Moderatorzy: wierzba, P_iter

pabb76
Posty: 20
Rejestracja: poniedziałek, 05 grudnia 2022, 17:09

Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: pabb76 »

Ostrzegałem, że będę pytał :) Na początku nadmienię, że przeczytałem chyba wszystkie wątki na tym forum - ale im więcej mam w głowie, tym w tej głowie... mniej ;)

Jeżeli pozwolicie w punktach - będzie mi łatwiej:
1) Co chcę elaborować:
* 9mm - jakieś 700/900 miesiąc (teraz strzelanie tarczowe, od przyszłego roku również SteelChallenge i wtedy ilość może się zwiększyć). Wydajność na poziomie 100/200 sztuk na godzinę byłby pożądany :)
* .223 - pewnie 200/400 miesięcznie
* .357/45ACP - jak mi się skończą zapasy, pewnie nie więcej niż sumarycznie 100/200 miesięcznie
* 12GA - tylko jako breneka, pewnie około 50 sztuk na miesiąc (śrut może dla zabawy)
* .308 - w przyszłym roku, jak dojedzie sprzęt

2) Czas jaki mogę poświęcić na elaborację:
* to nie powinno być ograniczeniem (nocki są teraz długie), jednak dla 9mm chciałbym ten proces jak najbardziej uprościć (czyt. przyspieszyć - jednak nie kosztem jakości)
* dla pozostałych kalibrów - z racji znacznie mniejszej ilości sztuk miesięcznie, mogę dać im więcej czasu

3) Miejsce na sprzęt:
* prawie nieograniczone :)

4) Kwota jaką mogę wydać:
* kilka kPLN - w zależności od tego co uda się optymalnie dobrać
* chciałbym, żeby przynajmniej część szpeju została ze mną dłużej (czyt. mogę trochę dołożyć, jeżeli relacja cena/jakość/użyteczność to uzasadni)

5) O czym myślałem / do czego potrzebuję Waszej mądrości i doświadczenia :):
* Tumbler + wsad (myjkę już mam) - co uważacie za rozsądne minimum?
* LEE APP Deluxe do usuwania spłonek (chcę to robić "na brudnych", oszczędzając inne prasy) - wydaje się ciekawym pomysłem :)
* jakaś obrotówka na początek do większości kalibrów (wstępnie myślałem o RCBS Pro Chucker 5 Progressive, REDDING T7). A może jednak progress od Hornady (AP EZ-Ject)? Albo jakiś LEE i dodatkowo inne prasa jednostanowiskowa? Kurcze... zbyt dużo możliwości ;)
* matryce - LEE czy uderzać w coś z półki wyżej (RCBS, Hornady, Lyman)?
* waga - co w rozsądnej kwocie mogące zostać na dłużej (i od razu pytanie - osobna czy zintegrowana z prasą)?
* reszta wyposażenia (pudełka, koszyki, skracanie łusek, obróbka gniazd itp - pewnie jak zawsze kupię za dużo ;))

Wiem, że pewnie zmienię nie raz set urządzeń, jednak chciałbym to robić jak najrzadziej :) Jeżeli jest więc jakiś zestaw "optymalny", który mi tego oszczędzi - to z pokorą przyjmę sugestie :)

Nie ukrywam, że idealnie by było móc zrobić kompletne zamówienie w jednym sklepie - ale to chyba marzenie ściętej głowy :( Sprawdzałem w luska.pl, cel.sklep.pl i parabellum.pl - wszędzie czegoś brakuje ;)

Reasumując - za wszelkie uwagi serdecznie dziękuję :)
zoom2
Posty: 279
Rejestracja: wtorek, 19 września 2017, 10:09
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: zoom2 »

Tak na szybko o prasie.
Kup dość porządną prasę jednostanowiskową. Obskoczysz nią w miarę rozsądnie to o czym piszesz i w tych ilościach. Dla .308 to i tak tylko taka prasa.
Na takiej prasie się dużo nauczysz. Jak uznasz, że musi być progresywana to niestety Dillon 750. To takie minimum i w sumie optimum w jednym.
O progresywnych Lee zapomnij. Miałem, sprzedałem. Jako alternatywę można jakąś rewolwerową i tu ewentualnie Lee.
pabb76
Posty: 20
Rejestracja: poniedziałek, 05 grudnia 2022, 17:09

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: pabb76 »

Hmmm... Wspomniane przeze mnie prasy rewolwerowe kusiły wymiennymi talerzami do których mógłbym osadzić matryce dla wybranych kalibrów i szybko je wymieniać przy zmianie produkcji. Wydawały się sensownym rozwiązaniem.

Przy prasach jednostanowiskowych obawiam się tego, że proces zmiany matryc (czy to w ramach jednego kalibru, czy przy jego zmianie) pochłonie to w diabły czasu - a jak widzicie rozpiętość kalibrów spora...
zoom2
Posty: 279
Rejestracja: wtorek, 19 września 2017, 10:09
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: zoom2 »

Jak masz trochę wprawy i dobry sprzęt pomiarowy to wszelkie zmiany i regulacje są mniej upierdliwe niż to się wydaje. Ale jeśli faktycznie czujesz, że twoją drogą miecza jest progres to cokolwiek poniżej wspomnianego Dillona będzie rozczarowaniem. Poczytaj moje posty.
Awatar użytkownika
rethempthoor
Posty: 501
Rejestracja: wtorek, 23 kwietnia 2019, 14:44
Lokalizacja: Mazowieckie

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: rethempthoor »

Moim zdaniem, jeśli faktycznie masz w planach kręcić 1500 kulek miesięcznie, to nie ma w ogóle sensu rozmawiać o czymś innym niż prasa progresywna i to klasy co najmniej dillona 750.
Czy to prasa jednostanowiskowa czy rewolwerowa, problem polega na tym, że jednen "przebieg" to jedna czynność, w progresie jak zapewne wiesz to idzie równolegle.
Zakładając że średnio na jeden nabój poświęcisz 2 minuty na prasie jednostanowiskowej to masz ok 3.000 minut elaboracji miesięcznie, wychodzi 50h czyli praktycznie 2h dziennie bez wyjątku.
Ja bym powiedział, że to mało realna perspektywa, chyba, że jesteś emerytem.
Kolejny aspekt to pieniądze. Jeśli ja miałbym budżet żeby wydawać co miesiąc 2-3k na samą amunicję to na zakup sprzętu wydałbym co najmniej 20k bez zastanawiania się, tylko po to żeby ten proces usprawnić, tak żeby sprawiał mi przyjemność a nie był przykrym obowiązkiem.
Dawid
pabb76
Posty: 20
Rejestracja: poniedziałek, 05 grudnia 2022, 17:09

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: pabb76 »

@rethemptoor

Zasadniczo masz rację - gdyby rozpatrywać to w funkcji czasu, to faktycznie musiałbym przejść na emeryturę, żeby wygospodarować tych kilka/kilkanaście godzin w tygodniu :) Myślę, że realne ilości będą pewnie mniejsze (szczególnie w przypadku kalibrów innych niż 9mm i 223)

Czytałem sporo na temat Dilona XL750 czy RL1100 - mam nimi jeden problem (i to zupełnie nietechniczny): wyglądają paskudnie (jak takie rachityczne pokraki). Poza tym, wygląda na to, że większych kalibrów raczej na tym nie zrobię.

Na start nie chcę inwestować w ten sprzęt docelowej kwoty - jak zaiskrzy, to uzupełnię warsztat... :)

@zoom2

... czytam, czytam :)

Czyli kolejna sesja z google i XL750 ;)
likker_runner
Posty: 1493
Rejestracja: środa, 15 czerwca 2016, 10:07

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: likker_runner »

APP do odspłonkowywania na brudno - świetny pomysł, mam i sobie chwalę.

Waga - na początek wziąłbym tanią elektroniczną, ale koniecznie 20g max - wtedy dokładność jest przyzwoita, a nawet odpłynięcie zera nie zrobi wielkiej tragedii.

Dołączam też do rady, żeby najsampierw kupić solidną jednostanowiskową i na niej się uczyć. Po własnych doświadczeniach zupełnie inaczej ogląda się cudze filmy.

Nie zmarnuje się - .223 i .308 na progresie to i tak raczej słaby pomysł. Już choćby skracanie łusek wydłuża czas potrzebny na zrobienie naboju do poziomów, przy których progres da niewielkie procentowo zyski na całości. Nie wspomnę już o sile potrzebnej do formatowania (mogącej wyginać talerz prasy w sposób skracający trwałość) oraz tym, że dobrze byłoby po formatowaniu zmyć smar przed spłonkowaniem. Choć są specyfiki w szpreju ponoć nieszkodliwe dla spłonek. Do tego wiele innych rzeczy przy elaboracji karabinowej - ważenie prochu, przeglądanie na tacce itd.

Wymiana matryc nawet klasycznie (gwint) nie jest taka straszna, po dojściu do wprawy to ułamek czasu. Można też kupić pierścienie w rodzaju Hornady Sure-Loc celem zapamiętania ustawienia. Albo którąś prasę Lee z systemem Breech Lock i tuleje do matryc. Choć niestety Lee Classic Cast zdrożała strasznie, a amelinum tańszych opcji raczej nie pożyje za długo. Odradzałbym Redding Boss - nie ma kulki na końcu wajchy.

Można też dokupić ręczną spłonkarkę. Niektórzy uważają że skoro zapłacili już za system dostarczany z prasą, to będą używać, jednak te systemy są kłopotliwe w ładowaniu spłonek - trzeba brać je paluchami co daje ryzyko zatłuszczenia. Ręczne spłonkarki - każda ma inne idiosynkrazje. Sam mam Lyman E-Zee Prime i daję jej 4-. W odróżnieniu od Lee zwykłe shellholdery pasują, do tego taca jest "od użytkownika" - co ma zaletę że można patrzeć czy spłonka prawidłowo idzie, ale w razie wybuchu z kolei uśliczni nas po twarzy. Daje się ją doprowadzić na niezawodność typu 0.999.
pabb76
Posty: 20
Rejestracja: poniedziałek, 05 grudnia 2022, 17:09

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: pabb76 »

Wielkie dzięki za obszerną odpowiedź likker_runner :)

Jak mawia przysłowie - im dalej w las, tym więcej drzew :)
Na dziś widzę dwa dalsze kierunki działania:
a) kombajn w stylu Dillon XL750 - szybki efekt (czyt. sporo kulek w jednostce czasu) + spokojne budowanie bazy dla mamo precyzyjnego w większym kalibrze
b) dobra prasa jednostanowiskowa - więcej czasu poświęconego na przygotowanie "wyrobu gotowego" skupiając się na kalibrach innych niż 9mm. W dużym skrócie - start z wysokiego poziomu (czyli większa porcja wiedzy i doświadczenia, mogące skutkować bardziej przemyślanymi wyborami w przyszłości

Szczerze mówiąc bardziej skłaniam się chyba do wersji b (a odkąd zobaczyłem prasę firmy Turban, to włączył mi się tryb "chcę to" :) ).

Szukam zatem dalej uwzględniając Wasze uwagi :)
zoom2
Posty: 279
Rejestracja: wtorek, 19 września 2017, 10:09
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: zoom2 »

@pabb76,
nie wiem jakie masz do tej pory doświadczenie w składaniu kulek ale dość istotne info odnośnie konstruowania własnanej "technologii".
Smarowanie (przy formatowaniu) łuski 9 para ułatwia robotę ale nie jest konieczne. Formatowanie łuski 5,56/.223 na sucho jest nierealne.
I niech nie zwiodą cię incydentalne, udane próby formatowania .223 bez smarowania. Smarowanie ( a precyzyjniej usuwanie smarowidła) narzuci ci taki system pracy, że spora część procesu przygotowania łuski odbędzie się poza prasą. To jest jeden z tych wielu elementów który redukuje przewagę prasy progresywnej. A i od razu zorganizuj sobie zestaw do usuwania zakleszczonych w matrycy formatującej, łusek. Z dziewiątkami to pewnie się uda ale jak wystartujesz .223 to nie ma bata byś w końcu nie zakleszczył. Nie muszę chyba mówić, że to się zawsze dzieje w najmniej odpowiednim momencie.
pabb76
Posty: 20
Rejestracja: poniedziałek, 05 grudnia 2022, 17:09

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: pabb76 »

... powiedzmy, że mam solidne podstawy teoretyczne :) Teraz czas na praktykę :)
Każdą z sugestii pokornie przyjmuję i obiecuję zweryfikować w praniu... :)
likker_runner
Posty: 1493
Rejestracja: środa, 15 czerwca 2016, 10:07

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: likker_runner »

Turban - na którymś Hubertusie miałem okazję dotknąć. Chyba ma dość potężny przeprost (over-caming). Niektórzy uważają że to dobrze, ja bym się bał akcji z przypadkowym wkręceniem matrycy minimalnie za daleko i próbą przeprostu. Coś się pognie na lokalnie dużym przełożeniu - shellholder albo łączniki bądź łożyska prasy. Wynalazki Lee z tuleją zaciskową (Collet / Factory Crimp do łusek butelkowych) też nie polubią tego rozwiązania. A czasem są dobrą opcją. Dlatego wcale nie wiem czy to jest takie najlepsze do .223 / .308.

Dillon - oglądałem niedawno test ich bodajże 7-stanowiskowego wynalazku, w którym trzeba było łączyć crimp z osadzaniem w 9x19 bo ... stacji zabrakło. Jedna była dedykowana do usuwania crimpu gniazda spłonki, stąd spłonkowanie daleko i ciasnota na dalszych stacjach, zwłaszcza jak grany był podajnik pocisków i powder check.

Mogę być tu oryginałem, ale pełna progresywność na prasach typu Dillon mnie nie przekonuje. Ładowanie podajnika spłonek po jednej co 100 naboi wcale nie jest takie super szybkie, a widziałem już gdzieś w internetach opis przypadku eksplozji całej rurki spłonek. Dobrze że nie odpaliło zasobnika z prochem, choć huknęło jak granat i rozerwało rurkę.

Jestem raczej zwolennikiem oddzielenia formatowania od reszty operacji nawet w nabojach pistoletowych. Sam robię je na pół-brudno, na prasie single stage - po odspłonkowaniu na APP, krótkim myciu bez wsadu i suszeniu. Potem idzie główne mycie, z kwaskiem cytrynowym jako dodatkiem nabłyszczającym. I formatowanie nie zdziera mi nabłyszczenia. A spłonkowanie ręczne można zrobić przy okazji napełniania łuskami podajnika prasy progresywnej. I od razu odpada frasunek o właściwe funkcjonowanie spłonkowania jakiejś tańszej prasy.
TomaszMk
Posty: 194
Rejestracja: sobota, 16 grudnia 2017, 13:24
Lokalizacja: Bialystok

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: TomaszMk »

Nie znam sie to sie wypowiem.

Zacznijmy od wstępu....
Mam prase progresywna - Dillona xl 650, oraz jednostanowiskową.
Robie 9x19 oraz 223 rem, natomiast zaczynam .32 S&W WC.

Kalibry 9x19 oraz 223 rem na progresie robi się szybko i sprawnie. Przy pewnej wprawie da się robić spokojnie i szybko bez problemów.
Opisane wyżej problemy z detonacja spłonki zdarzyło mi się raz na samym początku zabawy. Mój błąd bo siłowe załatwienie blokady nie jest dobrym pomysłem :roll: Natomiast konstrukcja podajnika w xl 650 jest taka że detonacja spłonki nawet jak się przytrafi nic nie zrobi. A sam magazynek spłonek prędzej wywali je górą niż coś zrobi złego użytkownikowi. Jest po prostu pancerny.

Co do dyskusji progres/ jednostanowiskowa to w moim przypadku dostałbym kurwi%$cy jakbym miał robic 9x19 na jednostanowiskowej.
Wystarczyło mi na pojedynczej sformatowanie i później zaspłonkowanie 1600 łusek .32 S&W WC. Teraz leżą sobie w szafie i czekaja na kolejny przypływ weny - od ponad roku.

Pojedyncze prasy są fajne jak się ma czas i chęci na robienie kilkunastu kulek miesięcznie. Albo chcąc robić super precyzyjne.
W przypadku jak będziesz strzelał prawie 1k 9x19 i 0,5k 223 rem to się tylko znięchęcisz jednostanowiskową. No chyba że lubisz jednostajną i nudna powtarzalną robotę. Mi po prostu szkoda na to życia.
likker_runner
Posty: 1493
Rejestracja: środa, 15 czerwca 2016, 10:07

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: likker_runner »

Usmarowane naboje .223 są świetne, do czasu jak wiatr piachem zawieje.

Kiedyś zdarzył mi się ciekawy przypadek w .223 - przeglądając partię umytych w tumblerze mokrym (kulki + satelity + piny) i bardzo starannie wypłukanych (4 razy plus na koniec jeszcze wodą zdemoralizowaną) łusek, ku swojemu przerażeniu odkryłem piny zakleszczone w jednej z łusek wpoprzek. Co ciekawe dwa razem, dopiero grzebiąc w łusce drutem udało mi się je uwolnić i wytrząsnąć. Potem zdarzyło się to jeszcze kilka razy, zawsze parami. Wolę nie myśleć co mogłoby się stać, gdybym działał na zasadzie "byle szybciej". .223 Rem z jego długością i małą średnicą szyjki jest notorycznie wredny pod kątem obserwacji wnętrza łuski. Nawet wsad wytrząsa się z nich opornie. Od tego czasu przeglądam łuski na tackach (od 9x19 S&B) dwukrotnie - raz po myciu (światło przez otwór zapałowy), raz (z latarką) po spłonkowaniu a przed zasypem.

Do tego jeszcze dochodzą problemy ze zdejmowaniem crimpu gniazda spłonki - Dillon pozwala na to, ale w wyższych modelach 7-stanowiskowych. Skracanie też lepiej robić po formatowaniu.

Dlatego pozostaję sceptykiem odnośnie robienia .223 na progresie. Niby można, ale czy na pewno z odpowiednią jakością i niezawodnością?

Spłonkowanie - zasyp - powder check - osadzanie - crimp w .223 na progresywce duży sens może mieć, ale format - zdjęcie crimpu gniazda - skracanie - deburring - mycie - kontrola wnętrza łusek, zdecydowanie lepiej oddzielić, a wtedy po co męczyć progres formatem? Dlatego jednostanowiskowa jest bardzo pożądanym przynajmniej uzupełnieniem sprzętu.
Polo
Posty: 61
Rejestracja: piątek, 06 stycznia 2017, 20:38
Lokalizacja: Szczecin

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: Polo »

co do 223 na progresie, owszem problem zakleszczonych pinów istnieje i się tego nie uniknie. Można go zminimalizować poprzez kontrolę jak wyżej lub rozbijając cykl przygotowań na kilka etapów w każdym coś zawsze wylata z środka.
robię partie 223 nie mniejsze jak kilka tysięcy bo nie lubię robić tego kalibru i wolę zrobić jednym strzałem jak sr... się co chwila :)
Łuski- po pozyskaniu są sortowane na sicie 60x60 cm usunięte zostają wszystkie podpadające i te strzelone więcej jak raz ( oczywiście które rozpoznam a rozpoznaję większość ) i podpadające wyglądem. Idą do mycia z pinami i całą pompą, suszenie i na maszynę do rolowania lub usunięcia spłonki, na tych dwóch etapach wylatują też piny i następuje bardziej szczegółowa segregacja. Następny etap przycięcie ( na progresie) matryca do trymera jest matrycą FL więc i idzie format jednak nie które z łusek czasem mają jakąś wadę i nie wchodzą w przymiar więc za matrycą trymera jest kolejna matryca FL i ta pomaga na 99,99 % zrobionych. Po formacie i trymowaniu wędrują do mycia w celu usunięcia pozostałości po lubrykancie, suszenie i gradowanie wewnętrznej strony szyjki dla poprawnego osadzenia pocisku. bez gradowania ścina półksiężyce mosiądzu z płaszcza co mnie wkur... bo wszędzie się wala i denerwuje mój zmysł estetyki :)
I dopiero tak przyrządzona surówka trafia na maszynę obecnie Dillon 1100. Wiadomo że nie robię w dwa dni całego przygotowania łusek, łuski przygotowuję na następną robotę już po wykonaniu poprzedniej partii w małych partiach po 1000-2000 czyli praktycznie przez 9-10 miesięcy.
Sama robota to już bajka, zrobienie 2-3 tys to kwestia 2 godzin ( 3 z przerwą na obiad).
Powyższe wiem że jest upierdliwe ale dla mnie pasuje i wiem że nie zrobię śmiecia który znika na 25 m.
Strzelam ze swoich 223 od chyba 5 lub 6 lat i parę razy na pudle zdarzyło się stanąć więc pomimo że zrobione na progresie chyba działają.
Strzelam bo lubię.
likker_runner
Posty: 1493
Rejestracja: środa, 15 czerwca 2016, 10:07

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: likker_runner »

To już raczej nie na 200 - 400 strzałów na miesiąc. Ale mimo wszystko pokazuje, że pełny progres od formatu do crimpu w .223 jest bez sensu.

Struganie pocisków łuską - można to też załatwić matrycą uniwersalną do kielicha, a potem Factory Crimp.
Polo
Posty: 61
Rejestracja: piątek, 06 stycznia 2017, 20:38
Lokalizacja: Szczecin

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: Polo »

To moja wersja, mam czas mogę to zrobić po swojemu żeby działało jak należy. Paru moich kolegów nie pier... się jak ja i po prostu jedzie na progresie bez żadnych dodatkowych operacji. Nie do końca mnie to przekonuje bo byłem świadkiem rozwalenia jak dobrze pamiętam 3 karabinów.
Strzelam bo lubię.
zoom2
Posty: 279
Rejestracja: wtorek, 19 września 2017, 10:09
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: zoom2 »

@pabb76
moje podsumowanie
Zainwestuj sporo w osprzęt, tzn. osprzęt kup najlepszy a nie taki niezły średni
a. mokry tumbler dobry i odpowiednio pojemny
b. właściwy co do ilości i jakości wsad do tumblera
c. "wiadro" do separacji i to firmowe. Posiłkowanie się durszlakiem żony szybko cię wk..wi.
d. matryce, zwróć uwagę na sposób wymiany pinów ( do wybijania spłonek) w matrycach formatujących. To się łamie i trzeba wymieniać
e. dozownik prochu, dobry a nie jakiś.
f.komplet odpowiednich lejków
g.naprawdę dobrą spłonkarkę niezależną od prasy
h.dobry zestaw sprzętu pomiarowego typu: suwmiarka, sprawdziany czy nawet anvil base hornady. Tylko suwmiarka jest konieczna, reszta nie jest niezbędna ale bardzo ułatwia pracę.
i.odpowiednie tacki do łusek. Koszyczki nabojowe z pudełek po amunicji zupełnie się do tego nie nadają.
j.odpowiednią ilość pojemników na łuski, pociski i inne pierdoły
k.dedykowany stół jako stanowisko pracy.
l.dobra waga
m.zestaw ratunkowy do zakleszczonych łusek

Generalnie to wszystko (z drobnymi wyjątkami) jest kompatybilne z dosłownie każdą prasą.
Prasę kup ciężką jednostanowiskową lub ewentualnie ciężką rewolwerową ( np. Lyman)

Jak wymyślisz sobie własną technologię to zdecydujesz czy:
a.pozostajesz przy tej prasie
b.dokupujesz progres
Prasę jednostanowiskową i tak zostawisz bo taka prasa ma zawsze jakieś zastosowanie nawet jak masz progres.
Zasadność używania prasy progresywnej może być bezdyskusyjna dla amunicji pistoletowej. Dla .223 jest OK ale tu możemy dyskutować co miało miejsce w tym wątku..308 i więcej progres OUT.
Ostatnio zmieniony piątek, 09 grudnia 2022, 13:26 przez zoom2, łącznie zmieniany 1 raz.
likker_runner
Posty: 1493
Rejestracja: środa, 15 czerwca 2016, 10:07

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: likker_runner »

Polo pisze: piątek, 09 grudnia 2022, 11:02 Paru moich kolegów nie pier... się jak ja i po prostu jedzie na progresie bez żadnych dodatkowych operacji. Nie do końca mnie to przekonuje bo byłem świadkiem rozwalenia jak dobrze pamiętam 3 karabinów.
Dobre podsumowanie. Jednak dla dobra wspólnego miałbym prośbę o więcej szczegółów - co było powodem tych zdarzeń - sepraracja denka, squib, inna przeszkoda w lufie, próba strzału z nie do końca zaryglowanej broni, szyjka w przewodzie lufy (bo na full progresie nie ma skracania) czy jeszcze coś innego. Oczywiście bez ujawniania jakichś wrażliwych informacji.
pabb76
Posty: 20
Rejestracja: poniedziałek, 05 grudnia 2022, 17:09

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: pabb76 »

@zoom2 - i to jest kierunek w którym najprawdopodobniej zmierzam, zgodny z następującą zasadą:
a) to co zostaje na dłużej = jak najlepsze
b) to co może rotować = rozsądne cenowo

Przygotowuję zatem paczkę z zamówieniem do jednego ze sklepów- jeżeli ze wskazanych wyżej moglibyście zasugerować ten najlepszy (sposób realizacji zamówień, terminy itp) to będę wdzięczny :)
zoom2
Posty: 279
Rejestracja: wtorek, 19 września 2017, 10:09
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: zoom2 »

Ja lubię współpracę z Celem. I lubię matryce RCBS. O wsad możesz pytać w ALCO z Krakowa.
likker_runner
Posty: 1493
Rejestracja: środa, 15 czerwca 2016, 10:07

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: likker_runner »

Na jednej paczce się nie skończy. Dlatego brałbym po potrzebach, a nie na siłę po dostępności w konkretnym sklepie.

Prasa single stage - jeżeli będzie obstawiona APP w roli odspłonkowującej, to RCBS RC Supreme IV jest dobra. Bez APP - Redding Big Boss 2 zyskuje przewagę, bo ma lepsze odprowadzanie zużytych spłonek, bez sypania śmieciem po tłoku. Tak czy siak bez tego trudno ruszyć z miejsca, no chyba żeby zacząć od totalnej partyzantki na "młotkowym" Lee Loader.

Tumbler - koniecznie mokry, albo coś amerykańskiego za ok. 1500 albo chińczyk (koniecznie ten większy) za 500. Wsad - niektóre amerykańskie mają go na wyposażeniu, do chińczyka trzeba dokupić. Brałbym raczej drobniejszy (kulki i satelity 2mm plus oczywiście piny) pod kątem współpracy z .223. Separator na korbkę można przy okazji, a można później, jak zabawa z sitami i miskami nam się znudzi.

Spłonkowanie - pierwsze naboje można zaspłonkować na prasie, a w miarę nabierania obiekcji do brania spłonek palcami można dokupić spłonkarkę ręczną. Raczej nie Lee - ma dźwignię ze złej strony i szybko zmęczy, a do tego wymaga niestandardowych shellholderów.

Odnośnie matryc i inszego szpeju - tu tylko własne doświadczenia. Czasem trzeba odżałować $ na naukę i nieudany zakup. Można zresztą czasem coś upłynnić z niewielką stratą. Dlatego zaczynałbym minimalistycznie, a dokupował w miarę nabierania doświadczeń i wzrostu świadomości klasowej. Np. tacki - na początek używać tych od amunicji S&B (jak się daje co drugi rząd bez skrajnych 5-tek, a więc 20 na tackę, nie są najgorsze), a potem jeżeli nas wkurzą, dokupić firmowe albo od razu przejść na progres. Podobnie z wagą - tania 20g max za 80 PLN po weryfikacji monetami pozwoli w miarę bezpiecznie (pod warunkiem trzymania się zasady "measure twice, cut once" ew. leninowskiej "ufać ale sprawdzać") zrobić 9x19, a potem przyda się jako pomocnicza. Odmierzanie prochu - wielu zaczynało od łyżeczki Lee i garnuszka do śmietanki do kawy ew. samemu lutowało z łusek.

Można też zastanowić się nad Lee Perfect Powder Measure. Przyspieszy i ułatwi pracę przy pierwszych 9x19, a potem można nią sypać lekko niedoważone porcje do karabinu i dosypywać tricklerem albo z łyżeczki - amunicja precyzyjna z ważeniem prochu. A w razie zakupu wielkiego kombajnu samo-sypiącego, sprzedamy PPM z niewielką stratą. Dozowniki automatyczne uruchamiane łuską (Pro Auto Disk / Auto Drum, działające z matrycą do kielicha powder-thru) - bywają z nimi problemy, czasem trzeba sypać po kilka razy żeby waga się zgadzała, aż prze-kielichowanie zniszczy łuskę, co gorsza z utratą spłonki.

Genialnym wynalazkiem jest niepozorny plastikowy talerzyk z lejkiem do prochu RCBS. Współpracuje z wagami elektronicznymi i pozwala na zsyp prochu z wagi prosto do łuski przy użyciu zintegrowanego lejka (np. jak weryfikujemy czy dozownik objętościowy sypie dobrze - z łuski na wagę i z powrotem do łuski). Wart każdego grosza ze swoich 59 PLN. Tylko dobrze go trochę przetrzeć grafitem.

Zacząłbym od jednego kalibru, powiedzmy że 9x19. I od zestawu matryc Lee (Deluxe, 4 matryce z Factory Crimp). Po nabraniu doświadczeń inaczej ogląda się filmiki z matrycami bardziej gadżeciarskimi. A Lee idzie sprzedać z niewielką stratą gdyby jednak okazały się bezużyteczne. Co jest mało prawdopodobne, przynajmniej jedna może okazać się strzałem w dziesiątkę - kielich z sypaniem prochu albo FC, obie dość unikalne.
zoom2
Posty: 279
Rejestracja: wtorek, 19 września 2017, 10:09
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: zoom2 »

jak nie lubię LEE, to matryca Lee FactoryCrimp do 9x19 must have. Ja mam.
Generalnie to matryce LEE mogą być choć ja wolę inne. I z LEE to chyba wszystko.
Tumbler minimum to chińczyk 5kg. Dziś może sprężyłbym się na wersję 8kg (trudniej kupić). Jak mi się rozpadnie ten co mam to pewnie tak zrobię. Ale bestia nie chce się popsuć. Dwa paski już zużyłem. Jak nie kupię nowego paska (nie mam już zapasu) to kupując nowy tumbler kupię większy od tego co mam. Jak zdecydujesz się już na dozownik do prochu to uwzględnij statyw dla niego. Najczęściej jest on sprzedawany jako osobne akcesorium i nie występuje w komplecie. To ważne.
likker_runner
Posty: 1493
Rejestracja: środa, 15 czerwca 2016, 10:07

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: likker_runner »

W razie kupna matryc Lee przygotowałbym się na nieprzyjemną niespodziankę. Oni trzymają się jak pijany płota idei unifikacji shellholdera między 9x19 a .40 S&W. Jak trafi nam się luźniejszy egzemplarz i jeszcze łuski z miękką albo zaobloną kryzą, łuski mogą zostawać w matrycy formatującej. Nie jest to wielki problem, idzie wybić, ale można przy okazji tych albo innych zakupów od razu kupić shellholder innego producenta.

Sypanie prochu - w komplecie z matrycami Lee 9x19 jest łyżeczka 0.5ccm. W iluś kombinacjach proch / pocisk zadziała, a na dodatek w połączeniu z danymi odnośnie gęstości prochu będzie dodatkowym elementem zabezpieczającym przed fuck-up'em ze strony taniej wagi. Można też nabrać i zważyć ileś porcji (obtrząsając menisk lub nie - tu jest minimalna regulacja) i przy okazji zaznajomić się z trzymaniem zera wagi, powtarzalnością procesu itd.

No i oczywiście od razu kupiłbym uniwersalną matrycę do odspłonkowywania pod APP. W tym wariancie odpada większość problemów z pinami odspłonkowującymi w matrycach formatujących.
pabb76
Posty: 20
Rejestracja: poniedziałek, 05 grudnia 2022, 17:09

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: pabb76 »

Panowie - nie wiem jak Wam dziękować :)
W diabła pożytecznych informacji - zabieram się za składanie koszyków :)
Polo
Posty: 61
Rejestracja: piątek, 06 stycznia 2017, 20:38
Lokalizacja: Szczecin

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: Polo »

likker_runner pisze: piątek, 09 grudnia 2022, 13:19
Polo pisze: piątek, 09 grudnia 2022, 11:02 Paru moich kolegów nie pier... się jak ja i po prostu jedzie na progresie bez żadnych dodatkowych operacji. Nie do końca mnie to przekonuje bo byłem świadkiem rozwalenia jak dobrze pamiętam 3 karabinów.
Dobre podsumowanie. Jednak dla dobra wspólnego miałbym prośbę o więcej szczegółów - co było powodem tych zdarzeń - sepraracja denka, squib, inna przeszkoda w lufie, próba strzału z nie do końca zaryglowanej broni, szyjka w przewodzie lufy (bo na full progresie nie ma skracania) czy jeszcze coś innego. Oczywiście bez ujawniania jakichś wrażliwych informacji.
Temat na dłuższą opowieść ale chociaż część opiszę :)

Kiedy robiłem swoje pierwsze 223 zrobiłem ich tylko 1 tys czy w ogóle będzie pracować i jak będzie. Walka była krótka bo miałem wtedy 650 xl gniazda obrobiłem wcześniej więc tylko format i rura. Łuski mix. Po robocie nie wiem czemu ale coś mnie podkusiło wrzuciłem kilkanaście sztuk na wagę. I szok ! różnice w wadze nawet 30 gr jak to możliwe przecież proch sprawdzany co sto(zasyp spłonek) więc rozłożyłem
najcięższą i najlżejszą kulkę, proch korekt, pocisk też ale łuski Sb np. 185 gr Aquilla 165 gr i Ameryka trzeba poważyć lub posortować łuski :)
Przeważyłem wszystkie dostępne u mnie łuski 223 i 5,56 zrobiłem sobie tabelkę którą ma do dziś :)
No ale jak zważyłem kilka zważyłem resztę i znalazłem Perłę ważyła pona 200 gr rozłożyłem i w środku niespodzianka - Drugi pocisk !
W czasie musiałem zobaczyć uszkodzoną łuskę i podmieniłem na inną - Nie formatowaną ale za to ze zrobionym gniazdem spłonki.
Po tym szczęśliwym zakończeniu wprowadziłem sporo zmian w przygotowaniu łusek, pracy, systemie kontroli.
Przypadki uszkodzonej broni - parę dni później pojechaliśmy z kolegami na zawody karabin IPSC mój przyjaciel który sporo wcześniej zaczął elaborować strzela swój przebieg i nagle kupa dymu, jakieś fragmenty czegoś poleciały i stop. Magazynka nie ma wyrwany, połamany lezy koło stóp, obok sprasowane naboje i fragmenty suwadła. Squib ? - ale przewód lufy czysty, każdy twierdził że drugi pocisk wypchnął pierwszy, nie zgodziłem się z tym gdyż nie było żadnych widocznych gołym okiem odkształceń lufy i w kompensatorze czysto bez świeżych przetarć lub uszkodzeń a bez boroskopu nic innego nie zobaczysz. Powiedziałem koledze o swojej przygodzie z podwójnym pociskiem i że prawdopodobnie miał to samo. Stwierdził że jest zbyt dobrym elaborantem żeby tak się stało. Ok. Za tydzień się spotykamy i co słyszę ?
Miałeś rację po powrocie zważyłem naboje, znalazłem takich jeszcze 7 sztuk ! Odłożyłem w woreczku.
Żeby było śmieszniej pożyczył od innego kolegi suwadło pojechał na strzelnicę sprawdzić czy oprócz suwadła reszta jest w porządku z karabinem i zabrał co ?
Oczywiście woreczek z podwójnymi pociskami :)
I tak poszło w kosmos drugie suwadło :)

Późniejsze przygody innych kolegów to min. rozerwany zamek (połamane rygle)
Możemy długo gadać
Strzelam bo lubię.
likker_runner
Posty: 1493
Rejestracja: środa, 15 czerwca 2016, 10:07

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: likker_runner »

Wielkie dzięki - jak widać wyobraźnia nie nadąża za praktyką. Nie wpadłbym na możliwość podwójnego osadzenia. Nie doceniłem widać "progresywnego" mindset'u. Dobrze że nikomu nic się nie stało.

Pytanie jak do tego dochodzi , na razie jestem w stanie wyobrazić sobie taki scenariusz - kombinacja pękniętej szyjki z "ekonomicznym" prochem typu D063 - kulisty, więc dobrze się dozuje, szybki, więc mała naważka, a gęstość wysoka, stąd niskie wypełnienie i w razie wpadnięcia pocisku "nurkuje" on zamiast oprzeć się i wystawać czubkiem. Automatyczny podajnik podaje kolejny, który opiera się na tamtym i wygląda że jest git. Potem crimp jakoś to trzyma, do tego ściska szyjkę i można załadować taki nabój.

Mimo wszystko uważam, że jakby zaczynać od prasy uczonego radzieckiego Jednostanowiskowa i tacek, taki błąd by się nie zdarzył. A gdyby posiadane łuski miały tendencję do pękania szyjek, to przy ręcznym podawaniu pocisków by się to zaraz wychwyciło i byłaby nauczka na późniejsze zabawy z progresywką.
zoom2
Posty: 279
Rejestracja: wtorek, 19 września 2017, 10:09
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: zoom2 »

Faktycznie podwójne osadzenie (dwa pociski) to ciekawe.
cezarycezary
Posty: 103
Rejestracja: środa, 19 października 2016, 11:19

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: cezarycezary »

Do usuwania splonek we wszystkich kalibrach polecam ustroistwo Hand DePrimer firmy Frankford Arsenal, mnie to przywieziono z USA zaleta siedzisz usuwasz spłonki i oglądasz TV :) czysto szybko i nie brudzisz prasy można sobie to obejrzeć na yełotoobie. Co do elaboracji 223rem to niestety cykl produkcyjny powoduje że automaty sie nie sprawdzaja ja mam rewolwer Lee turreta i też jak robie 223rem usuwam sodkowy pin przesuwający matryce i robi ona sa prase jednostanowiskową bo..... Najpierw odspłonkowuje łuski potem usuwam zociski spłonek frezem potem smarowanie i formatowanie po czym łuska idzie do myjki, nastepnie ręczne spłonkowanie i dopiero na prasę i 3 cykle ,zasyp prochu, wcisnięcie pocisku i crimp pocisku na gotowo czyli nie używam 1 stanowiska do formatowania bo to już mam zrobione, wada mała wydajność ale i tak szybciej niż na normalnej 1 stanowiskowej zaleta: pełna kontrola procesu nie mam mozliwości osadzenia 2 pociskow czy nasyp 2 naważek do 1 łuski
likker_runner
Posty: 1493
Rejestracja: środa, 15 czerwca 2016, 10:07

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: likker_runner »

Urządzonko Frankford Arsenal wygląda genialnie. Gdybym nie miał APP, zaraz bym kupił, istotnie wydłuży żywotność prasy. Insza inszość że APP jest niezła, jeżeli odlewamy pociski. Przy kalibracji zamiast pracowitego stawiania pocisków na tłoku i pchania w górę na zwykłej prasie, APP pozwala je zwyczajnie wrzucać do kalibrownika i pchać w dół. A odspłonkowywanie też idzie na niej kulturalnie, bo części ruchome są na górze, przez co nie ma sypania po nich badziewiem z gniazda i brudnej łuski.
zoom2
Posty: 279
Rejestracja: wtorek, 19 września 2017, 10:09
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: zoom2 »

A ta APP ma możliwość skonfigurowania jako spłonkownica?
likker_runner
Posty: 1493
Rejestracja: środa, 15 czerwca 2016, 10:07

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: likker_runner »

Chyba nie, ACP dość istotnie różni się w paru szczegółach od APP.
zoom2
Posty: 279
Rejestracja: wtorek, 19 września 2017, 10:09
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: zoom2 »

Jasne. Tak też myślałem.
Dzięki.
likker_runner
Posty: 1493
Rejestracja: środa, 15 czerwca 2016, 10:07

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: likker_runner »

Ja zresztą nie do końca rozumiem ideę spłonkownicy a'la ACP.

Jeżeli planujemy duży przerób, to spłonkowanie na prasie progresywnej jest rozwiązaniem docelowym. Może ACP została wymyślona zanim zrobili? wreszcie niezawodne spłonkowanie na nowej SPP.

Jeżeli zadowala nas prasa w rodzaju ABLP, bez automatycznego spłonkowania, ew. chcemy uniknąć niebezpieczeństw związanych z potencjalnym wybuchem spłonki na maszynie zawierającej dozownik prochu, to może ma to jakiś sens. Powiedzmy że odspłonkowujemy (APP / Frankford Arsenal), wstępne mycie, format na jednostanowiskowej, główne mycie. A więc progres, ale bez fanatyzmu - łączymy tylko kielich, zasyp, osadzanie i crimp. Jest nawet zaleta w postaci uwolnienia jednej stacji ABLP - robi się miejsce na Powder Check albo coś innego.

Tylko że wtedy ładujemy się w dość nieprzyjemny dylemat. Powiedzmy że załadujemy podajnik łusek jakimś Case Collator'em i zaspłonkujemy je na szybkości na ACP. Znowu mamy je w pudełku luzem i znowu trzeba nabijać podajnik - dla ABLP, tym razem już zaspłonkowanymi łuskami. No i jest problemik - Collator działa z podajnikiem pionowo, więc łuski będą wpadały do "sztolni" i waliły w poprzedników na pełnej kurtyzanie. Jeżeli trafi się stara łuska z luźnym gniazdem spłonki, spłonka może wylecieć do łuski jeden niżej. Albo wychwycimy to na progresie na podstawie rozsypanego prochu od razu i wyłapiemy nabój mogący zawierać spłonkę, albo nie - wtedy rozcalamy całą partię ew. ryzykujemy strzał z niespodzianką. Drobny proch kulisty będzie miał tu przewagę - łatwiej się wysypie.

Tak czy siak jeżeli bawimy się w oddzielny format i spłonkowanie, wolałbym to robić spłonkarką ręczną i przy tej okazji nabijać podajnik, leżący pod małym kątem, dającym łagodne zsuwanie się łusek w rurkach. Robienie tego z łuskami zaspłonkowanymi na ACP, branymi z pudełka po jednej, zabiera cały sens tej maszynki, ręczna spłonkarka będzie równie szybka - dźwignia pracująca w dłoni jest szybsza niż wajcha a'la prasa.
Awatar użytkownika
Spyderco
Posty: 181
Rejestracja: czwartek, 14 lutego 2019, 22:14
Lokalizacja: znienacka

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: Spyderco »

Spłonkuję łuski na ABLP, zasypuję talerz podajnika i na "drugiej stacji" po kolei osadzam - na przebiegu tylko do spłonkowania a więc na niepełnym ruchu dźwigni, wystarczającym do prawidłowego indeksowania. Najczęściej jest to zawartość listka Fiocchi a więc 150szt. NIGDY nie spotkałem się z gniazdem tak luźnym, żeby bezwładność spadającej do rurek łuski wyrzuciła spłonkę, ale być może masz rację i mogłoby dojść do zasypu ze spłonkę. Czy miałoby to jakieś negatywne skutki dla komory? Nie wiem :)
likker_runner
Posty: 1493
Rejestracja: środa, 15 czerwca 2016, 10:07

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: likker_runner »

Po coś jednak sprawdziany ("go" i "no go") do gniazda spłonki są, podobnie jak doniesienia o poluzowanych gniazdach spłonek.

Spłonka w łusce naboju - na pewno da dodatkowy skok ciśnienia jak odpali. Pewnie też wyleci z lufy, choć pełnej gwarancji nie ma. Doświadczeń własnych robił nie będę.

PS. Wykrycie czy gniazdo nie jest za luźne, będzie łatwiejsze na spłonkarce ręcznej niż takim wynalazku jak ACP. Kolejna przesłanka żeby jednak używać ręcznej.
pabb76
Posty: 20
Rejestracja: poniedziałek, 05 grudnia 2022, 17:09

Re: Kompletny zestaw - prośba o poradę / dobór

Post autor: pabb76 »

... no to jestem Wam winien drobne podsumowanie:

1. Z pras wjechały dwa modele LEE: Classic Turret i Classic Cast.
2. Tumbler i separator od Hornady (+ mnóstwo pinów ;))
3. Dwa dozowniki prochu - jeden na Turreta, drugi Deluxe Powder Power Measure na stojaku
4. Ze spłonkarką podobnie: jedna na Turrecie, druga na stole
5. Stadko sprzętu pomiarowego (od suwmiarek do mikrometru)
6. Sporo dodatkowych uchwytów, shareholderów i sprzętu do "obsługi" łusek :)
7. Kilka zestawów matryc do interesujących mnie kalibrów

Wszystko to z założeniem, żeby szybko znaleźć to czego mi brakuje i z pełną świadomością wybrać bardziej profi rozwiązanie na przyszłość (te i tak zostaną w warsztacie ;)).

Dodatkowo kupkę półfabrykatów w postaci prochów, spłonek i pocisków.

Teraz czas na działanie w modelu "learning by doing" :) Pewnie za jakiś czas znowu zaleję Was pytaniami licząc po cichu na odpowiedzi tak pełne jak w tym wątku ;)

Plan średnioterminowy - robić tak dużo jak mogę, analizując wpływ poszczególnych decyzji na efekt końcowy
Plan krótkoterminowy - znaleźć jak najbardziej precyzyjną kompozycję na tarczę dla Shadow 1 / Shadow 2

Jeszcze raz dzięki za rady i sugestie ;)
ODPOWIEDZ