9*19 lata bokiem

PAMIĘTAJ, ŻE ELABORUJESZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ
Elaboracje sprawdzone oraz w fazie testów

Moderatorzy: wierzba, P_iter

qbis
Posty: 52
Rejestracja: środa, 04 marca 2020, 12:40

9*19 lata bokiem

Post autor: qbis »

Hej

Dlaczego pociski ołowiane w mojej broni latają bokiem ? 

Glock 19, lufa z niewielkim nalotem. Pociski FP odlane z kokili Lee FP 124 grs, smarowane aloxem i kalibrowane pod 356"

Elaborowałem na prochu Rs12 (4.5grs) oal 28.5

Na tarczy pięknie widać pocisk "bokiem".
Awatar użytkownika
Snipper
Posty: 194
Rejestracja: wtorek, 18 grudnia 2012, 15:45
Lokalizacja: Gdynia / Norwegia

Re: 9*19 lata bokiem

Post autor: Snipper »

Kiedyś też tak miałem. Ołów był za miękki. No i poligon czy zwykły gwint. U mnie był zwykły. Zwiększyłem twardość przechowując tydzień w zamrażarce. Potem wyraźnie się poprawiło.
Snipper
qbis
Posty: 52
Rejestracja: środa, 04 marca 2020, 12:40

Re: 9*19 lata bokiem

Post autor: qbis »

Gwint zwykły ;) ołów z ciężarków.

Nie ma szczególnego śladu ołowiu w lufie, ale jakąś smuga jest. Może odejmę z naważki?
Awatar użytkownika
Snipper
Posty: 194
Rejestracja: wtorek, 18 grudnia 2012, 15:45
Lokalizacja: Gdynia / Norwegia

Re: 9*19 lata bokiem

Post autor: Snipper »

Sorki ale ja używałem Vih 320 - 3,6 grs. I jak pisałem wymrożenie pomogło. I też był to ołów z ciężarków
likker_runner
Posty: 1224
Rejestracja: środa, 15 czerwca 2016, 10:07

Re: 9*19 lata bokiem

Post autor: likker_runner »

Ołowiu z ciężarków są dwa rodzaje - zaginane (utwardzony) i naklejane (czysty, miękki). Sprawdziłbym BHN ołówkami. Jeżeli ołów jest z zaginanych, można spróbować hartowania - pociski z kokili wrzucamy do wiadra z wodą, tylko tak żeby rozchlapy nie wpadły do kociołka z ołowiem. Np. wiadro bezpośrednio pod stołem z kociołkiem. Tak czy siak na własne ryzyko, ciekły ołów z wodą się nie lubi.

Jest też opcja przejścia na wolnieszy proch i obniżenie ciśnienia max. Może deformacja pocisku się zmniejszy.

Mimo że odlewam duże tysiące pocisków rocznie, to w 9x19 zaniechałem. Trudności w zdobywaniu linotypu sprawiają, że lepiej kupić Aresy.
qbis
Posty: 52
Rejestracja: środa, 04 marca 2020, 12:40

Re: 9*19 lata bokiem

Post autor: qbis »

Ja od razu je wrzucałem do wody, prosto z kokili
darek1
Posty: 10
Rejestracja: poniedziałek, 05 grudnia 2011, 13:40
Lokalizacja: Kościan

Re: 9*19 lata bokiem

Post autor: darek1 »

Odczekaj ze 3-4 tygodnie, a będą bardziej twarde. Też tak kiedyś miałem.
qbis
Posty: 52
Rejestracja: środa, 04 marca 2020, 12:40

Re: 9*19 lata bokiem

Post autor: qbis »

Te mają prawie dwa lata :mrgreen:
Awatar użytkownika
zgrzezly
Posty: 34
Rejestracja: poniedziałek, 22 czerwca 2020, 20:31

Re: 9*19 lata bokiem

Post autor: zgrzezly »

qbis pisze:Te mają prawie dwa lata :mrgreen:
za długo czekałeś :-)
zgrzezly
SQ5ZG
likker_runner
Posty: 1224
Rejestracja: środa, 15 czerwca 2016, 10:07

Re: 9*19 lata bokiem

Post autor: likker_runner »

Kupiłbym Aresy od Halinki i zobaczył czy problem nadal występuje.
lechu
Posty: 827
Rejestracja: poniedziałek, 06 maja 2013, 11:05
Lokalizacja: pomorskie

Re: 9*19 lata bokiem

Post autor: lechu »

qbis pisze: czwartek, 28 lipca 2022, 00:51 Elaborowałem na prochu Rs12 (4.5grs) oal 28.5
Na tarczy pięknie widać pocisk "bokiem".
Prawdopodobnie za duża naważka i pociski zrywają się z gwintu.
Tyle sypie pod 115 gr HAP/XTP etc
Dla 124 FMJ składanego na 29 mm 4,1-4,2 gr.
Do ołowiaków nie sypałbym więcej niż 4,0 gr, nawet trochę mniej.
Awatar użytkownika
Spyderco
Posty: 118
Rejestracja: czwartek, 14 lutego 2019, 22:14
Lokalizacja: znienacka

Re: 9*19 lata bokiem

Post autor: Spyderco »

4,50gr RS12 sypię pod RG Bullets 115 lub LOSy 115, oal 28,30 i 28,50, pod ołowiane 125gr będzie to, jak wspominał kolega, 4gr z lekkim haczykiem.
Ja za to mam olowiaki które nawet pogonione pod kreskę, nie zerwą się, ale to pewnie kwestia innej lufy - USP.
m.j.
Posty: 2
Rejestracja: środa, 31 sierpnia 2022, 09:11

Re: 9*19 lata bokiem

Post autor: m.j. »

Witajcie. W sumie to mój pierwszy post na tym forum (nie licząc powitalni) więc proszę o wyrozumiałość i wzgląd na to że mogę jakieś herezje głosić. Elaboruję od około roku i najwięcej 9x19 pod pistolet Canik TP9 Elite Combat i Mausera D90 (to węgierski FEG P9R robiony dla Mausera), trochę zrobiłem 9mm makarowa (pod RAKa) na pociskach FMJ i zacząłem bawić się 7,62x39 z pociskiem ołowianym o masie ok 149 grain (pod AKGNa), pokrywanym farbą proszkową. Nie jestem strzelcem sportowym więc mało mnie obchodzą factory i inne tym podobne rzeczy. Staram się elaborować tak aby automatyka działała niezawodnie i elaborowany nabój nie stanowił niebezpieczeństwa dla mnie i dla sprzętu. Elaboruję pociski ołowiane z własnej kokili więc mogę pozwolić sobie na deczko niestandardowe podejście w pewnych kwestiach.
Pociski pokrywam farbą proszkową. Pociski do 9x19 odlewam z różnej twardości ołowiu. Najwięcej z ołowiu o twardości 9-14BHN (źródło z którego biorę ołów twierdzi, że ma 14BHN, a test ołówkowy wykazuje 9BHN. Nie mam kawałka ołowiu o znanej twardości więc pewny nie jestem, ani tego co twierdzi sprzedawca ołowiu, ani też mojej metody). Z tego też stopu masa pocisku wychodzi średnio ok. 120 grain. Odlewałem też z miękkiego ołowiu odzyskanego ze śrutu wiatrówkowego i też pokrywałem je farbą proszkową. Pociski ani w jednym, ani w drugim przypadku nie latały bokiem, a nawet uzyskują subiektywnie dość dobre skupienia na 15m (taką oś mam w klubie), a przynajmniej nie gorsze niż z fabrycznych pocisków, z których strzelałem z moich pistoletów. Lufy w pistoletach posiadają normalny gwint, a nie poligon więc to też na plus jeśli strzela się ołowiakami. Kalibrację mam dość nietypową jak na 9x19 bo 9.075mm czyli 0.357 po kalibracji. Wyczytałem gdzieś na zagramanicznych forach że ołowiaki powinny być o ok. 0.001'' do 0.002'' większe niż dla pocisków płaszczowych, aby dobrze uszczelniały się w lufie co zapobiega przedmuchom gazu, a co za tym idzie nadmiernemu zaołowieniu. Nie wiem czy to prawda ale na dwóch pistoletach przerobiłem już ok. 2500-3000 kulek zrobionych w ten sposób i nie rozsadziło mi sprzętu, automatyka działa jak trzeba, a po typowej sesji tzn 50-100 strzałów pryskam w lufę WD40, kilka razy machnę plastikowym wyciorem i przeciągnę sznurem i lufa dalej się świeci jak lustro (a robiłem i sesję po 200 strzałów i też problem zaołowienie nie występował). Na Caniku nie miałem ani jednego zacięcia (oprócz tych kiedy dobierałem naważkę prochu). FEG czasem ma zacięcia i nie wyciągnie łuski, ale zdarzało się to nawet na fabrycznej ammo i to nawet częściej więc to nie wina elaboracji.
Być może pokrywanie polimerem tutaj jest rozwiązaniem problemu choć bardziej może w moim odczuciu chodzić o kalibrację. Może akurat ta różnica 0.001'' ma znaczenie?? Naważek nie podaję, ponieważ mam niestandardowy pocisk, cały nabój jest dość krótki (ok. 27.1mm), a wyliczone w GRT wypełnienie łusek jest ok 100,7% dla Lovexa S020 i 102,7% dla Vectana 9 1/2 jednak mój pocisk ma zaokrąglone krawędzie dna i wyliczenia mogą być błędne). W każdym razie brałem te naważki dla których automatyka działała bez zacięć. Oznak nadciśnienia nie widziałem, ani na łuskach, ani na spłonkach.
qbis
Posty: 52
Rejestracja: środa, 04 marca 2020, 12:40

Re: 9*19 lata bokiem

Post autor: qbis »

jak macie tą naważkę 4 grs (i mniej) to jaki OAL dajecie? Ja zakładam OAL pocisków FP PB ok 14.85mm
Awatar użytkownika
Spyderco
Posty: 118
Rejestracja: czwartek, 14 lutego 2019, 22:14
Lokalizacja: znienacka

Re: 9*19 lata bokiem

Post autor: Spyderco »

Jaką masz broń, jaki maksymalny OAL, jakie pociski używasz?
Obecnie tylko do ołowiaków 150gr sypię mniej niż 4.00gr.
qbis
Posty: 52
Rejestracja: środa, 04 marca 2020, 12:40

Re: 9*19 lata bokiem

Post autor: qbis »

Glock 19, pociski 124 FP

Dawałem więcej trochę :mrgreen:
likker_runner
Posty: 1224
Rejestracja: środa, 15 czerwca 2016, 10:07

Re: 9*19 lata bokiem

Post autor: likker_runner »

OAL to jest naboju (overall ammo length) a nie pocisku.

Natomiast co do długości naboju, to najczęściej dla danego pocisku wyznacza się ją przez wrzucenie pocisku do lufy i pomiar geometrii dającej dotknięcie gwintów pociskiem. Dobrze jest to jeszcze skrócić o 0.5mm, albo bardziej gdyby wychodziło powyżej max. dla kalibru (w Glockach się to zdarza).

Z drugiej strony mamy wymaganie żeby krawędź szyjki łuski była na części pełnokalibrowej pocisku - to wyznacza nam najkrótszy możliwy OAL.

Czasem te dwie wartości nachodzą na siebie (że właściwie to musimy zrobić nabój dotykający gwintu pociskiem) a czasem jest między nimi spory zakres - wtedy można się zastanowić czy chcemy maksymalizować osiągi (długi OAL bez dotykania gwintów pozwala na większą naważkę) czy chcemy mieć niezawodne przeładowanie przy jak najniższym odrzucie - wtedy krótki nabój będzie miał przewagę.
abersfelderami
Posty: 1146
Rejestracja: niedziela, 18 grudnia 2011, 09:07
Lokalizacja: Wroclaw

Re: 9*19 lata bokiem

Post autor: abersfelderami »

OAL= OverAll Length- dlugosc calkowita,
dla pewnosci ze mowimy o naboju, mozemy powiedziec COAL, albo COL,
ale moze tez byc dlugosc calkowita pocisku, na wszelki wypadek dodajemy OAL pocisku (Bullet OAL ).
likker_runner
Posty: 1224
Rejestracja: środa, 15 czerwca 2016, 10:07

Re: 9*19 lata bokiem

Post autor: likker_runner »

Człowiek całe życie się uczy. W życiu nie spotkałem użycia skrótu OAL do długości pocisku, a tymczasem faktycznie tak jest na stronie Lee, polecam jakby ktoś zastanawiał się na którąś z ich kokil i potrzebował dokładnych wymiarów:

https://support.leeprecision.net/en/kno ... dimensions
abersfelderami
Posty: 1146
Rejestracja: niedziela, 18 grudnia 2011, 09:07
Lokalizacja: Wroclaw

Re: 9*19 lata bokiem

Post autor: abersfelderami »

Ja mam szczescie ze zyje w samym srodku tej kultury (strzeleckiej), gdyby nie to, tez bym popelnial wiecej bledow (napewno popelnial je dluzej).
ODPOWIEDZ